fotomirus.pl
fotomirus.plarrow right†Zdjęciaarrow right†Fotoradar od tyłu: Legalność, działanie i wpływ na motocyklistów
Konstanty Mirus

Konstanty Mirus

|

29 sierpnia 2025

Fotoradar od tyłu: Legalność, działanie i wpływ na motocyklistów

Fotoradar od tyłu: Legalność, działanie i wpływ na motocyklistów

Wielu kierowców w Polsce zastanawia się, czy zdjęcie z fotoradaru wykonane od tyłu pojazdu jest w ogóle legalne i stanowi podstawę do nałożenia mandatu. W dobie rosnącej liczby nowoczesnych urządzeń kontrolujących prędkość, to pytanie staje się coraz bardziej palące, zwłaszcza dla motocyklistów. W tym artykule rozwieję wszelkie wątpliwości, wyjaśniając zarówno techniczne możliwości współczesnych fotoradarów, jak i obowiązujące przepisy prawne.

Zdjęcia z fotoradarów od tyłu są legalne i stają się normą poznaj, jak działają nowe urządzenia w Polsce.

  • Nowoczesne fotoradary, takie jak MultaRadar CD, Mesta Fusion RN i TraffiStar SR390, posiadają techniczną możliwość wykonywania zdjęć zarówno przodu, jak i tyłu pojazdu.
  • Fotoradar TraffiStar SR390 jest szczególnie skuteczny w śledzeniu wielu pojazdów i robieniu zdjęć od tyłu, co ma duży wpływ na motocyklistów.
  • Zdjęcie z fotoradaru, niezależnie od tego, czy przedstawia przód, czy tył pojazdu, stanowi pełnoprawny dowód w postępowaniu o wykroczenie drogowe, pod warunkiem widocznej tablicy rejestracyjnej.
  • W przypadku niemożności identyfikacji kierowcy, mandat karny jest wysyłany do właściciela pojazdu, który ma trzy opcje działania.
  • Systemy Odcinkowego Pomiaru Prędkości (OPP) również wykonują zdjęcia z przodu (na wjeździe) i z tyłu (na wyjeździe), dokumentując przekroczenie średniej prędkości.
  • Motocykliści, których tablice rejestracyjne znajdują się z tyłu, tracą dotychczasową "anonimowość" dzięki nowym technologiom fotoradarów.

Przez lata motocykliści cieszyli się pewnego rodzaju "immunitetem" przed fotoradarami stacjonarnymi. Dlaczego? Otóż tradycyjne fotoradary były projektowane głównie z myślą o samochodach, a ich obiektywy skierowane były zazwyczaj na przód pojazdu. Ponieważ tablice rejestracyjne motocykli umieszczone są wyłącznie z tyłu, identyfikacja kierującego i pojazdu na zdjęciu z przodu była po prostu niemożliwa. To tworzyło lukę w systemie, która pozwalała wielu motocyklistom unikać konsekwencji przekraczania prędkości.

Jednak czasy się zmieniają, a wraz z nimi technologia. Polska, podobnie jak inne kraje europejskie, systematycznie modernizuje swój system kontroli prędkości. Odchodzimy od starszych modeli, takich jak Fotorapid CM czy Multanova 6F, które faktycznie miały ograniczone możliwości, na rzecz nowocześniejszych urządzeń. Te nowe fotoradary oferują znacznie szersze spektrum działania, a co najważniejsze z punktu widzenia tego artykułu, potrafią skutecznie fotografować pojazdy również od tyłu.

nowoczesny fotoradar w Polsce

Wśród urządzeń, które zrewolucjonizowały kontrolę prędkości w Polsce, warto wymienić fotoradary Mesta Fusion RN i MultaRadar CD. Te zaawansowane technologicznie urządzenia są w stanie wykonywać zdjęcia pojazdów z podwójnej perspektywy zarówno z przodu, jak i z tyłu. Dzięki temu, nawet jeśli pojazd minie fotoradar, jego tył z widoczną tablicą rejestracyjną może zostać uwieczniony, co stanowi pełnoprawny dowód wykroczenia. To znaczące usprawnienie, które zwiększa skuteczność systemu.

Szczególnie istotnym graczem na polskim rynku jest fotoradar TraffiStar SR390. To urządzenie to prawdziwa rewolucja w namierzaniu wykroczeń. Zostało specjalnie zaprojektowane do śledzenia wielu pojazdów jednocześnie, nawet na kilku pasach ruchu. Co więcej, jego konstrukcja i oprogramowanie pozwalają na wykonywanie zdjęć od tyłu z niezwykłą precyzją. Dla motocyklistów to oznacza koniec dawnej "anonimowości". TraffiStar SR390 skutecznie eliminuje lukę, która pozwalała im unikać odpowiedzialności, ponieważ tablica rejestracyjna zawsze jest widoczna na zdjęciu wykonanym z tyłu.

Wielu kierowców pyta mnie, jak rozpoznać, czy dany fotoradar mierzy prędkość "od tyłu". Muszę przyznać, że wizualna identyfikacja może być bardzo trudna, a często wręcz niemożliwa na pierwszy rzut oka. Nowoczesne urządzenia są coraz bardziej dyskretne. Moja rada jest prosta: należy zakładać, że wszystkie nowe lub zmodernizowane fotoradary, które pojawiają się na polskich drogach, mają taką funkcję. Zawsze pamiętajmy o obowiązkowym oznakowaniu każdy stacjonarny fotoradar musi być poprzedzony znakiem D-51 "automatyczna kontrola prędkości". Dodatkowo, zawsze warto sprawdzać aktualną lokalizację fotoradarów na mapie udostępnianej przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD).

Często spotykam się z pytaniem, czy zdjęcie z fotoradaru, na którym nie widać twarzy kierowcy, jest w ogóle ważne. Odpowiadam jednoznacznie: tak, jest w pełni ważne. Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym, fotografia tyłu pojazdu z widoczną tablicą rejestracyjną stanowi pełnoprawny dowód w postępowaniu o wykroczenie drogowe. Dla organów ścigania kluczowa jest identyfikacja pojazdu, a niekoniecznie osoby kierującej w momencie popełnienia wykroczenia. To właściciel pojazdu jest odpowiedzialny za jego użytkowanie i ma obowiązek wskazać kierującego lub ponieść konsekwencje.

W sytuacji, gdy fotoradar wykonuje zdjęcie od tyłu, a identyfikacja kierowcy jest niemożliwa, procedura mandatowa wygląda następująco: pismo z fotoradaru trafia do właściciela pojazdu. To na nim spoczywa odpowiedzialność za wskazanie osoby, która kierowała pojazdem w momencie popełnienia wykroczenia. System jest tak skonstruowany, aby nie było "bezpańskich" mandatów.

Po otrzymaniu pisma z fotoradaru, gdy kierowca nie został zidentyfikowany, właściciel pojazdu ma trzy opcje działania:

  1. Przyjęcie mandatu: Właściciel pojazdu może przyjąć mandat karny, jeśli to on był kierującym lub decyduje się wziąć odpowiedzialność na siebie.
  2. Wskazanie kierującego: Właściciel ma obowiązek wskazać, komu powierzył pojazd do kierowania w danym czasie. Wówczas mandat zostanie wystawiony na wskazaną osobę.
  3. Odmowa przyjęcia mandatu i wskazania kierującego: Jeśli właściciel odmówi przyjęcia mandatu i/lub wskazania kierującego, sprawa zostanie skierowana do sądu. W takiej sytuacji sąd może nałożyć grzywnę oraz dodatkowo obciążyć właściciela kosztami postępowania sądowego, a także mandatem za niewskazanie kierującego.

odcinkowy pomiar prędkości kamery

System Odcinkowego Pomiaru Prędkości (OPP) działa nieco inaczej, ale również wykorzystuje zdjęcia zarówno z przodu, jak i z tyłu pojazdu. Kamery na wjeździe do odcinka pomiarowego rejestrują przód pojazdu, natomiast kamery na wyjeździe dokumentują jego tył. Taka dwustronna rejestracja pozwala na precyzyjną identyfikację pojazdu i skuteczne udokumentowanie przekroczenia średniej prędkości na danym odcinku.

Dokumentowanie przekroczenia średniej prędkości w systemie OPP odbywa się w kilku krokach:

  1. Rejestracja na wjeździe: Kamera na początku odcinka pomiarowego wykonuje zdjęcie pojazdu (zazwyczaj przodu), rejestrując jego tablicę rejestracyjną oraz dokładny czas wjazdu.
  2. Rejestracja na wyjeździe: Po przejechaniu całego odcinka, kolejna kamera na jego końcu wykonuje zdjęcie pojazdu (zazwyczaj tyłu), ponownie rejestrując tablicę rejestracyjną i dokładny czas wyjazdu.
  3. Obliczenie średniej prędkości: System automatycznie porównuje czasy wjazdu i wyjazdu, a znając długość odcinka, oblicza średnią prędkość, z jaką pojazd go pokonał.
  4. Generowanie dowodu wykroczenia: Jeśli obliczona średnia prędkość przekracza dopuszczalny limit, system generuje dowód wykroczenia w postaci zdjęć z wjazdu i wyjazdu wraz z danymi o prędkości i czasie.

Jak już wspomniałem, nowe fotoradary robiące zdjęcia od tyłu radykalnie zmieniły sytuację kierowców motocykli. Przez lata brak widocznej tablicy rejestracyjnej z przodu pojazdu był dla nich swoistą "tarczą" przed mandatami z fotoradarów stacjonarnych. Dziś ta luka została skutecznie wyeliminowana. Motocykliści muszą być świadomi, że nowoczesne urządzenia są w stanie ich namierzyć i udokumentować wykroczenie tak samo skutecznie, jak w przypadku samochodów.

Dla motocyklistów, w obliczu nowych technologii fotoradarów, mam kilka praktycznych porad:

  • Przestrzegaj przepisów: To najprostsza i najskuteczniejsza metoda unikania mandatów. Zawsze jedź z dozwoloną prędkością.
  • Bądź świadomy otoczenia: Zwracaj uwagę na znaki drogowe, zwłaszcza te informujące o kontroli prędkości (D-51).
  • Nie polegaj na "szczęściu": Zakładaj, że każdy fotoradar, szczególnie ten nowszy, jest w stanie zrobić zdjęcie od tyłu.
  • Regularnie sprawdzaj mapę GITD: Bądź na bieżąco z lokalizacjami fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości.

Chciałbym raz na zawsze rozprawić się z mitem, że "zdjęcia od tyłu są nielegalne". To absolutna nieprawda. Jak już wyjaśniłem, obowiązujące przepisy prawa o ruchu drogowym w Polsce jasno stanowią, że zdjęcie z fotoradaru, na którym widoczna jest tablica rejestracyjna pojazdu, jest pełnoprawnym dowodem wykroczenia. Nieważne, czy jest to przód, czy tył pojazdu. Kluczowa jest możliwość identyfikacji pojazdu, a nie kierowcy.

Kolejnym mitem, który często słyszę, jest twierdzenie, że "fotoradar musi błysnąć, żeby zdjęcie było ważne". To również nieprawda. Nowoczesne urządzenia do pomiaru prędkości, takie jak MultaRadar CD czy TraffiStar SR390, często wykorzystują technologie niewymagające widocznego błysku. Mogą to być na przykład niewidzialne dla ludzkiego oka promienie podczerwone, które doskonale oświetlają scenę dla kamery, nawet w nocy. Brak błysku nie oznacza, że fotoradar nie działa lub że zdjęcie nie zostało wykonane.

Wielu kierowców polega na aplikacjach ostrzegających o fotoradarach. Czy można im w pełni ufać? Moim zdaniem, aplikacje te są pomocne, ale mają swoje ograniczenia. Ich skuteczność zależy od aktualności bazy danych i aktywności społeczności użytkowników. Zawsze istnieje ryzyko, że nowo zainstalowany fotoradar lub mobilna kontrola prędkości nie znajdzie się od razu w bazie. Poleganie wyłącznie na takich aplikacjach może prowadzić do fałszywego poczucia bezpieczeństwa i nie zwalnia kierowcy z obowiązku przestrzegania przepisów i obserwowania znaków drogowych.

Patrząc w przyszłość, kierunki rozwoju technologii kontroli prędkości w Polsce są jasne. Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) konsekwentnie dąży do modernizacji i rozbudowy systemu. Będziemy świadkami wprowadzania coraz bardziej zaawansowanych urządzeń, które będą jeszcze skuteczniejsze w wykrywaniu i dokumentowaniu wykroczeń. Możemy spodziewać się dalszego rozwoju fotoradarów zdolnych do pomiaru na wielu pasach, w obu kierunkach, z funkcją zdjęć od tyłu, a także rozbudowy sieci odcinkowych pomiarów prędkości. Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa na drogach poprzez egzekwowanie przepisów.

W erze nowoczesnych fotoradarów, które nie dają już taryfy ulgowej, jedyną skuteczną i pewną strategią jest jazda bezpieczna i zgodna z przepisami. Nie szukajmy luk w systemie ani sposobów na uniknięcie odpowiedzialności. Zamiast tego, skupmy się na rozważnym i odpowiedzialnym zachowaniu na drodze. To nie tylko chroni nasz portfel przed mandatami, ale przede wszystkim ratuje życie i zdrowie nasze i innych uczestników ruchu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, jest w pełni legalny. Zdjęcie z fotoradaru, na którym widoczna jest tablica rejestracyjna pojazdu (niezależnie od tego, czy z przodu, czy z tyłu), stanowi pełnoprawny dowód w postępowaniu o wykroczenie drogowe, zgodnie z polskim Prawem o ruchu drogowym.

Nowoczesne fotoradary, jak TraffiStar SR390, eliminują lukę, która wcześniej pozwalała motocyklistom unikać mandatów. Dzięki możliwości robienia zdjęć od tyłu, tablica rejestracyjna motocykla jest zawsze widoczna, co umożliwia skuteczną identyfikację pojazdu i nałożenie kary.

Właściciel pojazdu otrzymuje pismo z fotoradaru. Ma trzy opcje: przyjąć mandat, wskazać kierującego pojazdem lub odmówić, co skutkuje skierowaniem sprawy do sądu i potencjalnie wyższą grzywną.

Tak, systemy OPP rejestrują pojazdy zarówno na wjeździe (zazwyczaj przód), jak i na wyjeździe (zazwyczaj tył) odcinka pomiarowego. Pozwala to na precyzyjną identyfikację pojazdu i udokumentowanie przekroczenia średniej prędkości.

Tagi:

czy fotoradar może zrobić zdjęcie od tyłu
mandat z fotoradaru od tyłu motocykl
legalność zdjęcia z fotoradaru tył

Udostępnij artykuł

Autor Konstanty Mirus
Konstanty Mirus

Nazywam się Konstanty Mirus i od ponad 10 lat zajmuję się fotografią oraz drukiem. Moje doświadczenie obejmuje zarówno pracę w studio fotograficznym, jak i realizację projektów związanych z drukiem artystycznym. Specjalizuję się w uchwyceniu emocji i piękna w każdej klatce, co pozwala mi tworzyć niepowtarzalne obrazy, które opowiadają historie. W mojej pracy kładę duży nacisk na jakość i detale, co sprawia, że każda fotografia jest starannie przemyślana i wykonana z pasją. Posiadam również kwalifikacje w zakresie technologii druku, co pozwala mi na pełne zrozumienie procesu, od momentu uchwycenia obrazu po finalny produkt. Moim celem jest dostarczanie rzetelnych informacji oraz inspiracji, które pomogą innym w odkrywaniu piękna fotografii i możliwości, jakie niesie ze sobą druk. Pisząc dla fotomirus.pl, pragnę dzielić się swoją wiedzą oraz unikalnym podejściem do fotografii i druku, aby inspirować zarówno amatorów, jak i profesjonalistów w tych dziedzinach. Moja misja to promowanie jakości i pasji w każdym aspekcie twórczości wizualnej.

Napisz komentarz

Zobacz więcej

Fotoradar od tyłu: Legalność, działanie i wpływ na motocyklistów